Myślę, że fotografia portretowa jest najbardziej osobistą formą pracy fotografa. Wymaga obecności i zaangażowania dwóch stron: portrecisty i osoby portretowanej. Dobry portret nie powstaje przypadkiem, ukradkiem, w biegu. Jest efektem wspólnego wysiłku. Zaczyna się zwykle od rozmowy, co bywa trudne i stresujące, bo wymaga otwartości.
Dlatego każdy portret jest w pewnym sensie wspólnym dziełem, które powstaje na styku dwóch osobowości.












Zdjęcia z poniższej serii zostały wykorzystane jako okładka oraz ilustracje w książce Karoliny Korwin Piotrowskiej i Grzegorza Kramera
pod tytułem „#WRZENIE – lewaczka, ksiądz i polski kościół”, Wydawnictwo WAM, Kraków, 2019 r.


